Dom w Lizbonie, proj. Luís i Tiago Rebelo de Andrade oraz Manuel Cachão Tojal, foto: FG+SG - Fernando Guerra, Sergio Sérgio Guerra, www.facebook.com/rebelodeandrade

Pachnący dom

Zielone elewacje i porośnięte roślinami dachy – to we współczesnej architekturze już nic niezwykłego. Odpowiednio dobrana roślinność, ulokowana na dachu czy ścianie to nie fanaberia, ale ważny element systemu, poprawiającego bilans energetyczny domu. Zieleń na elewacjach znacząco poprawia ich szczelność, minimalizując utraty ciepła. Ze względu na trudność obsiania roślinami pionowych ścian, to rozwiązanie rozprzestrzeniło się przede wszystkim w przypadku dachów. Choć w Polsce to wciąż rzadkość, w USA czy Europie Zachodniej zielone dachy są niezwykle popularne.

Dom w Lizbonie, proj. Luís i Tiago Rebelo de Andrade oraz Manuel Cachão Tojal, foto: FG+SG - Fernando Guerra, Sergio Sérgio Guerra, www.facebook.com/rebelodeandrade

Dom w Lizbonie, proj. Luís i Tiago Rebelo de Andrade oraz Manuel Cachão Tojal, foto: FG+SG – Fernando Guerra, Sergio Sérgio Guerra, www.facebook.com/rebelodeandrade

Trójka portugalskich architektów, Luís i Tiago Rebelo de Andrade oraz Manuel Cachão Tojal poszła jednak nieco dalej niż standardowe zastosowanie zieleni w budownictwie i w Lizbonie postawiła dom, w którym porastające go rośliny nie służą tylko poprawie energooszczędności i ozdobie. W przypadku tej trzykondygnacyjnej budowli gatunki i układ roślin na elewacjach dobrano tak, aby… każde piętro pachniało inaczej. W ten sposób powstał obiekt, który zadaje kłam teorii, że mieszkając w dużym mieście i nie mając szans na posiadanie własnego ogródka traci się możliwość hodowli pięknych, pachnących roślin.

Dom w Lizbonie, proj. Luís i Tiago Rebelo de Andrade oraz Manuel Cachão Tojal, foto: FG+SG - Fernando Guerra, Sergio Sérgio Guerra, www.facebook.com/rebelodeandrade

Dom w Lizbonie, proj. Luís i Tiago Rebelo de Andrade oraz Manuel Cachão Tojal, foto: FG+SG – Fernando Guerra, Sergio Sérgio Guerra, www.facebook.com/rebelodeandrade

W domu w Lizbonie w sypialni czuć lawendę, w salonie rozmaryn, a wokół basenu na dachu roztacza się aromat szafranu. W sumie na fasadzie budynku rośnie 25 gatunków różnych ziół – bo tylko po te najbardziej aromatyczne rośliny sięgnęli architekci.